Siema! Na początek ustalmy jedno: spokojnie, nie gryzę. Wiem, że dla większości facetów wizja „sesji” kojarzy się ze sztywnym studiem, oślepiającymi lampami i fotografem, który każe Ci się dziwnie wyginać. U mnie tego nie znajdziesz. Jestem tu po to, żebyś dostał zdjęcia, które działają, a nie żebyś czuł się jak na przesłuchaniu.
Zanim w ogóle wyjmę aparat, krótko gadamy o tym, co chcemy ugrać. Bez zbędnego lania wody – ustalamy konkretny plan, żebyś był zadowolony z efektu.
Zanim zaczniemy – musimy pogadać
Nie interesuje mnie robienie „ładnych fotek”, które do niczego Ci się nie przydadzą. Chcę zrobić zdjęcia, które zadziałają. Dlatego przed sesją siadamy wirtualnie i ustalamy konkretny plan bitwy:
- Gdzie uderzamy? Inaczej buduje się profil na Tindera, gdzie liczy się szybki strzał i energia, a inaczej na Bumble, gdzie kobiety często szukają czegoś bardziej „stabilnego”. Jeśli potrzebujesz też foty na LinkedIn, to też muszę o tym wiedzieć – tam idziemy w profesjonalizm, nie w randkowy luz.
- W jaki vibe idziemy? To najważniejszy punkt. Kim jesteś? Aktywnym facetem, który nie usiedzi w miejscu? Czy może gościem, który lubi dobrą kawę, książkę i klimat retro? Nie będę Cię przebierać za kogoś, kim nie jesteś. Jeśli na co dzień chodzisz w bluzach, nie wcisnę Cię w garnitur, bo na zdjęciach będziesz wyglądał na spiętego. Dopasujemy otoczenie i stylówkę tak, żebyś na zdjęciach był po prostu najlepszą wersją siebie.
- Ilu zdjęć potrzebujesz? Budujemy cały profil od zera (potrzebujemy wtedy minimum 4-5 różnych kadrów: od zbliżenia na twarz po całą sylwetkę), czy masz już spoko fotki i brakuje Ci tylko tego jednego, miażdżącego zdjęcia głównego, które „otworzy” Ci drogę do rozmów?
- Twoje obawy i „słabe strony”: Każdy ma coś, czego w sobie nie lubi. Jeden nie znosi swojego profilu, drugi uważa, że ma sztuczny uśmiech. Powiedz mi o tym. Moim zadaniem jest takie ustawienie światła i kąta, żebyś patrząc na gotowe foto, pomyślał: „Kurde, naprawdę dobrze wyglądam”.
Dzięki temu, kiedy już zaczniemy robić zdjęcia, Ty będziesz wiedział co robić, a ja będę miał pewność, że dostarczam Ci narzędzie, które w końcu zacznie przynosić randki.
Dogadujemy szczegóły, żebyś nie musiał o nic się martwić
Chcę, żebyś na sesji czuł się swobodnie, a nie zastanawiał się „co ja tu właściwie robię”. Więc ustalamy konkretny termin, godzinę i miejsce.
- Miejscówki – Nie musisz szukać tła. Przed startem ustalamy konkretne miejsce spotkania w Krakowie, które pasuje do Twojego stylu. Może to być surowy, miejski klimat, a może kawiarnia na Kazimierzu – tak, żeby zdjęcia wyglądały na totalnie naturalne.
- Czas sesji – Tutaj wszystko zależy od Ciebie i wybranego pakietu. Może to być szybka, godzinna akcja na odświeżenie profilu, a może konkretna, nawet 5-godzinna wyprawa, jeśli budujemy Twój wizerunek od zera w kilku różnych miejscach.
- Liczba zdjęć – Nie bawię się w tysiące takich samych ujęć. Ustalamy zakres sesji pod Twoje potrzeby, ale zawsze masz gwarancję, że otrzymasz minimum 10 wyselekcjonowanych i profesjonalnie obrobionych zdjęć. To gotowe „pociski”, które od razu wrzucasz do aplikacji.
- Garderoba – Nie wiesz, co ubrać? Tutaj mogę Ci pomóc. Przegadamy Twoją szafę i wybierzemy rzeczy, które najlepiej siedzą w obiektywie. Podpowiem Ci, co zabrać na zmianę, żebyś na profilu nie wyglądał, jakbyś wszystkie zdjęcia zrobił w jeden dzień.
Dzięki temu, kiedy już się spotkamy, mamy jasny cel. Ty po prostu wpadasz, ja zajmuję się całą resztą, a Ty po kilku dniach cieszysz się nowymi matchami.
Ustalamy termin sesji
Czas to pieniądz, a ja szanuję Twój grafik, dlatego nie przeciągamy niczego na siłę. To, ile czasu spędzimy razem na mieście, zależy od tego, jak bardzo chcesz „odświeżyć” swój wizerunek. W zależności od wybranego przez Ciebie pakietu, sesja trwa zazwyczaj od 1h do nawet 5h.
Termin dobieramy tak, żebyś nie musiał się spieszyć i mógł wejść w odpowiedni, swobodny flow. Bo najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy masz czystą głowę i zero stresu, że za chwilę musisz być gdzie indziej.
Spotykamy się na sesji – pełen luz i zero spiny
Kiedy już ustalimy plan, przychodzi czas na najważniejsze: widzimy się na mieście. U mnie sesja to po prostu luźny spacer w swobodnej atmosferze. Gadamy o konkretach, o życiu, o tym, co u Ciebie słychać – a ja w międzyczasie robię swoją robotę.
Zależy mi na jednym: byś wyszedł najkorzystniej jak się da, ale wciąż był sobą. Nie będę robił z Ciebie kogoś, kim nie jesteś. Wykorzystamy naturalne światło + lampy błyskowe, aby Twoje zdjęcia dostały efektu „wow”. Bez stresu, bez pośpiechu i bez sztuczności – po prostu robimy zdjęcia.
Gdzie robimy sesję?
Przed startem ustalamy konkretne miejsce spotkania, które zdefiniuje klimat Twojego profilu. Jeśli jesteś fanem nowoczesnego, surowego looku, uderzymy w okolice szklanych biurowców czy betonowych konstrukcji. Jeśli wolisz bardziej wyluzowany, „casualowy” styl, wybierzemy klimatyczne uliczki czy kawiarniany ogródek, gdzie zdjęcia będą wyglądać na totalnie naturalne, jakby zrobione „przy okazji” ciekawego popołudnia. Chodzi o to, by tło podkreślało, że jesteś gościem, który bywa w fajnych miejscach, a nie modelem z katalogu.
Co, gdy pogoda nie dopisze?
Wiadomo, że pogoda bywa kapryśna, a nikt nie chce wyglądać na zdjęciach jak zmoknięta kura. Twoja satysfakcja i dobry wygląd są dla mnie priorytetem, dlatego gramy fair. Jeśli prognozy zapowiadają ulewę, wichurę lub po prostu światło, które zrujnuje efekt końcowy, nie robimy nic na siłę.
W takiej sytuacji wspólnie przekładamy sesję na kolejny wolny i wygodny dla Ciebie termin. Nie musisz się martwić, że Twoja rezerwacja przepadnie – po prostu czekamy na okno pogodowe, w którym będziesz prezentował się najlepiej. Nic nie tracisz, a zyskujesz pewność, że zdjęcia powstaną w optymalnych warunkach. Cierpliwość w tym przypadku zawsze popłaca lepszą jakością i większą liczbą matchy.

Chcesz porozmawiać o sesji?
Jeśli chcesz zmienić swój profil na serwisie randkowym, to już teraz zapraszam Ciebie na darmową konsultację!
